Przeskocz menu

Aktualności

Warto wiedzieć

Czy na Web 2.0 da się zarobić?

Rosnąca liczba serwisów w nurcie Web 2.0 intryguje. Czy można na nich w ogóle zarobić? Jaka jest recepta na osiągnięcie sukcesu?

Zapewne spora część z setek nowych serwisów nie przetrzyma szału Web 2.0 i upadnie z powodu zbyt małego rynku lub braku zainteresowania ze strony internautów. Co zrobić, by znaleźć się w gronie tych, którzy osiągnęli sukces?

Web 2.0 wcale nie jest nowym trendem w Internecie. Oparcie się na treściach generowanych przez zwykłych użytkowników stanowiło przecież podstawę sieci w początkowym okresie jej powszechnego istnienia. Działo się tak do czasu, gdy wielkie korporacje nie zaczęły budować platform, w których internauta mógł być jedynie biernym odbiorcą treści.


To, co wyróżnia nowoczesne serwisy Web 2.0 od ich "pradawnych" poprzedników, to aspekt społecznościowy. Wokół strony gromadzi się pewna liczba osób używających jej do wymiany informacji przy okazji korzystania z usług. Z czasem serwis staje się częścią ich codziennych przyzwyczajeń. Dodatkowo wciągają one swoich znajomych, co jeszcze bardziej przyspiesza przyrost użytkowników.

Można wyróżnić dwa najważniejsze elementy serwisu Web 2.0 - platformę systemową oraz społeczność wokół niej zgromadzoną. Najlepszy serwis, hostowany na serwerach ze świetnym up’timem, podłączonych do najbardziej przepustowych łącz, beż użytkowników stanie się tylko koszmarnie drogą w utrzymaniu zabawką. Z kolei serwis mający dużą liczbę userów, ale oferujący niewiele funkcjonalności w porównaniu z konkurencją, zaliczający częste awarie i mający błędy, musi liczyć się z szybką utratą kredytu zaufania u internautów i ich odpływem do innych usługodawców.

Głównym problemem stojącym przed właścicielami serwisów Web 2.0 jest niepewna lojalność użytkowników. Dzieje się tak przede wszystkim z powodu dużej liczby stron oferujących bardzo podobne usługi. Wyjątkiem są tu serwisy, które były prekursorami na rynku i zdążyły przyzwyczaić do siebie użytkowników, zanim na horyzoncie pojawiła się konkurencja. W ich wypadku widać wyraźną korelację pomiędzy liczbą dotychczasowych użytkowników a przyrostem nowych. Nikt nie chce rejestrować się w serwisie skupiającym niewielką społeczność (wyjątkiem są serwisy niszowe), kiedy może stać się częścią większego organizmu społecznego.

Walka o sukces jest trudna - coraz częściej internauci długo zastanawiają się, zanim dokonają rejestracji w nowo powstałym serwisie. Jest to spowodowane ich mnogością oraz tym, że sami użytkownicy gubią się już w swoich loginach i hasłach. Z wygody i oszczędności czasu coraz częściej stosują oni to samo hasło na wszystkich serwisach, z których korzystają. Nie trzeba tłumaczyć zagrożeń dla bezpieczeństwa, jakie niesie z sobą taka działalność, choć nie to jest tematem tego artykułu.

Warunkiem absolutnie koniecznym do czerpania zysków z serwisu Web 2.0 jest zbudowanie wokół niego społeczności. Bez spełnienia tego warunku nie można nawet marzyć o jakichkolwiek uzyskanych funduszach.

Jak zarobić na takim serwisie? Oczywiście najłatwiej jest go sprzedać inwestorowi, jak zrobiło to ostatnio YouTube, za wręcz astronomiczną kwotę. YT zostało kupione przez Google za 1,65 mld dolarów! Rupert Murdoch, obecny właściciel serwisu MySpace, wycenia go na 6 mld dolarów. Jednak zanim serwis uzyskał wartość, za jaką został sprzedany, właściciel musiał ponosić gigantyczne koszty związane z hostingiem, utrzymaniem łącz oraz całym zapleczem informatycznym. Na korzyść YouTube przemawia też to, iż był to pierwszy tak prosty i wygodny w obsłudze serwis oferujący streamingi wideo i taką gamę usług dodatkowych.

Bardzo cenną wartością jest sama zawartość serwisu, tworzona i rozbudowywana przez użytkowników zazwyczaj za darmo.

Część miejsca na stronie można przeznaczyć na reklamę zarządzaną samodzielnie lub poprzez którąś z sieci reklamy internetowej, których na rynku jest dużo. Gwarantuje to w miarę stały dopływ gotówki, pozwalający na wzbogacenie się.

Za pomocą serwisu można również sprzedawać produkty lub usługi, jest to jednak związane z kilkoma trudnościami. Trudno pobierać opłaty za cały zakres usług, jakie oferuje dany serwis. Najczęściej spotykanym rozwiązaniem jest ich podział na darmowe oraz płatne. Te ostatnie są oczywiście znacznie bardziej rozbudowane. Drugim sposobem jest przyzwyczajenie użytkowników do danej usługi, a następnie wprowadzenie płatności. Nie jest to jednak mile widziane wśród użytkowników, nawet gdy właściciel strony dokładnie tłumaczy, na co potrzebne mu są te pieniądze, i że są one niezbędne dla dalszego funkcjonowania serwisu. Trzeci sposób polega na pobieraniu opłat tylko od nowo wprowadzanych funkcjonalności. Jest to w miarę mało inwazyjne i drażniące rozwiązanie.

Przy wprowadzaniu opłat za oferowane przez nas usługi należy pamiętać o konkurencji, które niewątpliwie śledzi wszystkie nasze działania. Zawsze - wprowadzając opłaty - na jakiś czas pokazujemy podbrzusze, stając się bezbronnymi. Konkurencja może bowiem wprowadzić taką samą usługę, rezygnując, przynajmniej tymczasowo, z pobierania za nią opłat.

W Polsce w dalszym ciągu płatności online nie są tak popularne jak na Zachodzie. Znacznie łatwiej jest nam zapłacić za otrzymywany towar przy odbiorze u listonosza. Jednak kiedy usługa jest wyłącznie w formie elektronicznej, sposób ten upada. Zostają wtedy lubiane przez Polaków sms-y. Specjalny ich rodzaj - sms premium - umożliwi opłacenie dowolnej usługi. Jednak marże operatorów są tutaj bardzo wysokie, więc do naszej kieszeni trafi tylko część kwoty, jaką zapłacił zainteresowany usługą internauta.

Proces tworzenia serwisu Web 2.0 musi rozpocząć się od gruntownej analizy rynku - potrzeb konsumentów, istniejącej konkurencji, prognoz na przyszłość. Inaczej stworzymy serwis, który stanie się jedynie generatorem kosztów. Aby osiągnąć sukces, należy rozumieć internautów, znać specyfikę ich zachowań oraz … znać mechanizmy rządzące Internetem. Bez tego nie stworzy się serwisu, który stanie się popularny i użyteczny dla internautów. A bez spełnienia tych warunków nie ma możliwości osiągnięcia przychodów.

http://wiadomosci.onet.pl/1375(...)art.html

ContentLink.pl

powrót

Nasze realizacje

Co ostatnio zrobiliśmy

W związku z 15 leciem działalności firmy oraz poszerzeniem świadczonych usług o Wideo na żądanie oraz Telewizję cyfrową, przygoto-waliśmy projekt "ekstremalnej metamorfozy" dla operatora telekomunikacyjnego firmy BAIT. ...

BAIT - Internet provider

BAIT - Internet provider