Przeskocz menu

Aktualności

Warto wiedzieć

Portal antykorupcyjny? W Niemczech to działa

Stwórzmy w Polsce portal internetowy do anonimowego zgłaszania przestępstw korupcji - postulują eksperci Instytutu Spraw Publicznych. Podobny pomysł dobrze sprawdza się w Niemczech

Co dziesiąta osoba w Polsce wręczyła łapówkę, a 18 proc. Polaków zna kogoś, kto ją wręczył. Korupcja odbywa się blisko przeciętnych obywateli, ale tylko niewielka jej część zostaje wykryta - mówi Jarosław Zbieranek, ekspert Instytutu Spraw Publicznych (ISP). Jak to zmienić? W opublikowanym wczoraj raporcie na temat wykorzystania nowoczesnych technologii do walki z korupcją ISP przekonuje, by sięgnąć po internet.

- Należy stworzyć specjalny portal, który informowałby o przepisach dotyczących korupcji oraz umożliwiał składanie anonimowych doniesień - mówi Zbieranek. - Świadkowie korupcji często są skłonni do poinformowania o niej tylko przez krótki czas, pod wpływem impulsu. A internet to szybka komunikacja plus poczucie anonimowości. W walce z korupcją daje bardzo dobre rezultaty.

Jak to się robi w Saksonii

Ekspertów Instytutu zainspirowało podobne rozwiązanie w niemieckiej Dolnej Saksonii. Tamtejsza policyjna Centralna Komisja Antykorupcyjna stworzona w październiku 2002 r. przez ponad rok działalności nie dostała ani jednego doniesienia. Trzy lata temu uruchomiono więc portal, dzięki któremu informacje o korupcji można łatwo zgłosić anonimowo. I zawiadomienia się sypnęły.

W portalu po wypełnieniu odpowiednich formularzy można opisać sprawę, można także dodać załącznik, np. zdjęcie.

Zgłaszający może także utworzyć anonimową skrzynkę e-mailową do późniejszego kontaktu z policją. "System różni się technologicznie od zwykłych programów poczty elektronicznej - nie zapisuje tzw. adresów IP ani daty i godziny nadania wiadomości. Dzięki temu ustalenie personaliów nadawcy jest niemożliwe" - czytamy w raporcie ISP. Dostęp do treści zgłoszenia ma jedynie nadawca i policja, która gwarantuje, że tożsamość zgłaszającego przestępstwo zostanie ujawniona, tylko jeśli on sam się na to zdecyduje.

Niemiecka policja ujawniła wyniki pierwszego roku działania systemu (do listopada 2005 r.). Wpłynęło ponad 800 doniesień, z czego 368 policjanci sklasyfikowali jako doniesienia o czynach zagrożonych odpowiedzialnością karną. Oprócz przestępstw czysto korupcyjnych dotyczą one również oszustw (np. ubezpieczeniowych), nadużyć gospodarczych, naruszeń praw autorskich czy nielegalnego zatrudnienia. W 156 przypadkach prokuratura wszczęła wstępne postępowanie, 61 doniesień przekazano organom skarbowym, zatrudnienia lub imigracyjnym. Blisko 200 zgłaszających prowadziło korespondencję z policjantami, odpowiadając na pytania i udzielając dalszych informacji.

Jak podaje Wolfgang Lindner z Państwowego Urzędu Śledztw Kryminalnych dla Dolnej Saksonii, wydatki na utrzymanie takiego systemu to zaledwie ok. 40 tys. euro rocznie. A wystarczyło tylko jedno z doniesień - które doprowadziło do sprawy karnoskarbowej o ogólnokrajowej skali - aby policja skarbowa zabezpieczyła pochodzącą z nadużyć kwotę 680 tys. euro.

Najpierw anonimy, potem pod nazwiskiem

Zdaniem ekspertów ISP antykorupcyjny portal w Polsce powinien mieć charakter ogólnokrajowy i podlegać policji, prokuraturze lub Centralnemu Biuru Antykorupcyjnemu. Nadzorujący go urzędnicy selekcjonowaliby wstępnie zgłoszenia, a następnie przekazywali je właściwym jednostkom.

- Trudno mówić o czymś, co jest dopiero projektem, ale jeśli taki anonimowy portal pomógłby zwalczać korupcję, to jestem za - mówi komisarz Zbigniew Urbański z Komendy Głównej Policji. - Na razie wszystkie komendy wojewódzkie umożliwiają na swoich witrynach zgłaszanie przypadków korupcji zwykłym e-mailem. Wpływa sporo bezwartościowych narzekań, ale niektóre informacje potwierdzają się i okazują cenne. Policja bada także anonimy, jeśli wyglądają wiarygodnie - zapewnia Urbański.

- Otrzymujemy wiele anonimowych zgłoszeń, z których część doskonale nadawałaby się na taki portal. Ale trochę obawiałabym się zasypania go skargami na rzeczywistość i ogólnymi donosami "na wszystkich dookoła" - mówi Grażyna Kopińska, dyrektor Programu przeciw Korupcji z Fundacji Batorego. - Najważniejsze byłoby przekonanie ludzi, że zgłaszając sprawę przez internet, mają zagwarantowaną anonimowość. Tylko wtedy można oczekiwać, że pojawią się naprawdę ważne doniesienia.

Drugi problem to kwestie kulturowe. Według zeszłorocznego raportu PricewaterhouseCoopers o nadużyciach w firmach solidarność z oszustami jest w Polsce większa niż w innych krajach - na świecie aż 28 proc. takich spraw wykrywanych jest dzięki doniesieniu, w Polsce tylko 16 proc. - To bierze się z postrzegania instytucji państwowych jako wroga obywatela i pozostało jeszcze z czasów zaborów, a później PRL - mówi Jarosław Zbieranek. - Pewnie na początku projekt byłby kontrowersyjny. Ale tym, którzy się nie godzą na przestępstwa korupcji, trzeba dać szansę zareagowania. Dzisiejsze mechanizmy nie wystarczają.

Grażyna Kopińska: - W Hongkongu przez kilkanaście lat prowadzono kampanię przeciw korupcji. Początkowo anonimy stanowiły 70 proc. zgłoszeń. A ostatnio już tylko 20 proc. Społeczeństwo musi się przyzwyczaić, że na korupcję należy reagować. Taki portal na pewno by w tym pomógł.

http://serwisy.gazeta.pl/kraj/(...)633.html

ContentLink.pl

powrót

Nasze realizacje

Co ostatnio zrobiliśmy

W związku z 15 leciem działalności firmy oraz poszerzeniem świadczonych usług o Wideo na żądanie oraz Telewizję cyfrową, przygoto-waliśmy projekt "ekstremalnej metamorfozy" dla operatora telekomunikacyjnego firmy BAIT. ...

BAIT - Internet provider

BAIT - Internet provider