<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2" ?>
<rss version="2.0" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
	<title>Imperion.pl - Aktualności</title>
	<description>...</description>
	<link>http://imperion.pl</link>
	<language>pl</language>
	<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 14:50:01</pubDate>
	<lastBuildDate>Wed, 10 Mar 2010 14:50:01</lastBuildDate>
	<ttl>30</ttl>
	<item>
		<title>Internet Standard prezentuje raport "adStandard 2010"</title>
		<description><![CDATA[Wartość polskiego rynku reklamy online, omówienie najważniejszych formatów reklamowych i modeli rozliczeń, wskaźniki efektywności reklamy graficznej, a także przegląd polskich sieci reklamowych i wydawców internetowych oraz badanie ich cenników - te i inne informacje znajdą Państwo w nowej publikacji serwisu Internet Standard. 

Zapraszamy do pobierania raportu!  

adStandard 2010 to pierwsza edycja raportu o polskim rynku reklamy internetowej, przygotowanego przez redakcję serwisu Internet Standard. Nasza publikacja to cenne źródło informacji dla: 

- osób przygotowujących strategię marketingową różnych produktów i usług 
- pracowników domów mediowych, sieci reklamowych, agencji interaktywnych 
- osób decydujących o internetowych budżetach reklamowych 
- plannerów i sprzedawców interaktywnych kampanii reklamowych 
- twórców nowych rozwiązań reklamowych, kreacji i produktów 
- wydawców i właścicieli serwisów internetowych 
- osób zajmujących się badaniami internetu 


Raport adStandard 2010 składa się z sześciu części. W pierwszym rozdziale prezentujemy najświeższe dane dotyczące obrotów rynku reklamy internetowej w Polsce i na świecie. Według badań domu mediowego ZenithOptimedia łączne wydatki reklamowe na świecie osiągnęły w 2009 r. wartość 443 mld USD, z czego 49,4 mld USD przeznaczono na reklamę online. 

Nie ma jeszcze aktualnych danych dla rynku europejskiego. IAB Europe i PricewaterhouseCoopers oszacowały jego wartość na 12,9 mld euro w 2008 r. i prognozowały wzrost o 2,2% w roku ubiegłym. Niska dynamika wzrostu to skutek spowolnienia gospodarczego, które na szczęście nie miało zbyt dużego wpływu na polską branżę reklamy online. 

Jak wynika z badania AdEx prowadzonego przez IAB Polska i PwC, w pierwszych trzech kwartałach 2009 r. obroty krajowego rynku reklamy internetowej wyniosły 975 mln zł. Jeśli dynamika wzrostu w czwartym kwartale była podobna jak w pierwszych trzech, łączne wydatki na reklamę w sieci w ub.r. mogły się zbliżyć do 1,4 mld zł.

więcej przeczytasz na:]]></description>
		<link>http://www.imperion.pl/pl/aktualnosci/916/</link>
		<pubDate>Fri, 26 Feb 2010 09:59:00</pubDate> </item> 
	<item>
		<title>Ponad 5 mld złotych wydaliśmy w e-sklepach</title>
		<description><![CDATA[Sprzedaż elektroniki w zeszłym roku spadała. Ale nie w Internecie, gdzie obroty skoczyły o ponad 6 procent

Najchętniej kupujemy w nich elektronikę. Jednak zyskują także kolejne kategorie, a rynek ma przed sobą dobre perspektywy.

Ubiegły rok był dla producentów i sprzedawców elektroniki użytkowej tragiczny. W ciągu 11 miesięcy rynek skurczył się o prawie 10 proc. Sprzedaż AGD zmniejszyła się o 2,1 proc. Ale nie wszędzie. Handel internetowy miał się zadziwiająco dobrze. 

Według najnowszej prognozy firmy Euromonitor International obroty w sieci skoczyły o ponad 6 proc., do 5,1 mld zł. W tym roku ma być jeszcze lepiej - analitycy prognozują na 2010 r. wzrost o 8 proc., do 5,5 mld zł, i aż o 74 proc., do 8,9 mld zł, w 2014 roku. 

Jedna czwarta tych obrotów przypada obecnie na sprzęt RTV i AGD. W czołówce są także kosmetyki, zabawki oraz multimedia i książki. 

- Jak wynika z naszych badań, ponad połowa polskich konsumentów porównuje ceny w Internecie przed dokonaniem zakupu, a co piąta osoba decyduje się na zakup w sieci -  mówi Magdalena Jończak, starszy analityk z Deloitte.

Dobrą passę internetowego handlu potwierdzają sklepy, które zaczynają się chwalić wynikami. Obroty Empik.com wzrosły w porównaniu z 2008 r. o 50 proc., liczba zamówień zaś zwiększyła się o 90 proc. - Najbardziej wzrosła sprzedaż gier - o 80 proc., filmów skoczyła o 60 proc., książek o 50 proc., a muzyki o 30 proc. - mówi Monika Marianowicz, rzecznik sieci Empik.

więcej przeczytasz na:]]></description>
		<link>http://www.imperion.pl/pl/aktualnosci/915/</link>
		<pubDate>Fri, 26 Feb 2010 09:54:00</pubDate> </item> 
	<item>
		<title>Wyszukiwanie treści w czasie rzeczywistym</title>
		<description><![CDATA[Google potrafi już wyszukiwać informacje z Sieci w chwilę po ich opublikowaniu. W ślady giganta idą kolejne wyszukiwarki. Jak oceniają, co jest ważne, a co nie? I czy ktoś z tego skorzysta?  

Eksperci nie mają wątpliwości: prędzej czy później wyszukiwanie w czasie rzeczywistym stanie się standardem. Z pozoru sprawa jest prosta: wystarczy szybciej docierać do nowych treści. W praktyce, zmiany sięgają głębiej. 

Z perspektywy zwykłego użytkownika wyszukiwanie w czasie rzeczywistym objawia się w ten sposób, że po wpisaniu frazy w wyszukiwarkę otrzyma on wyniki wyszukiwania wzbogacone o fragmenty rozmów toczących się aktualnie w serwisach społecznościowych. 

Wyszukiwanie w czasie rzeczywistym (ang. real-time search) opiera się na założeniu, że internauci potrafią lepiej niż sztuczne algorytmy ocenić przydatność aktualnych informacji. Użytkownicy Sieci są więc wykorzystywani nie tylko do generowania treści, ale także do ich oceny. 

Załóżmy, że chcesz się dowiedzieć o tym, kto prowadzi w trwającym teraz meczu. Wpisujesz w wyszukiwarkę frazę "mecz Polska - Niemcy". Wyszukiwarka powinna znaleźć najnowsze wpisy z mikroblogów (np. Twitter, Śledzik) i serwisów społecznościowych oraz najświeższe artykuły z portali internetowych. Ważne jest to, co dzieje się tu i teraz, a nie odnośnik do Wikipedii. 

Taką właśnie usługę oferuje od niedawna wyszukiwarka Google. Wciąż jest jeszcze ona rozwijana, ale możesz zobaczyć jej działanie na żywo, wchodząc na stronę Google Trends. Wpisz szukaną frazę w formularz u dołu strony (More Hot Topics), możesz też kliknąć jeden z listy gorących tematów (Hot Topics), w kolumnie po lewej stronie. 

Na liście z wynikami wyszukiwania pojawi się pole ze statusami z Twittera, wpisami z blogów i artykułami z serwisów informacyjnych. Uaktualniają się one automatycznie co sekundę, nie musisz odświeżać strony. I chociaż jest to tylko wycinek napływających w każdej chwili informacji, już po minucie ekran zapełniony jest nowymi wiadomościami.

więcej przeczytasz na:]]></description>
		<link>http://www.imperion.pl/pl/aktualnosci/914/</link>
		<pubDate>Fri, 12 Feb 2010 09:12:00</pubDate> </item> 
	<item>
		<title>Dotowane e-biznesy nie działają</title>
		<description><![CDATA[Blisko połowa projektów internetowych, które otrzymały dofinansowanie UE w pierwszej turze naboru wniosków w 2008 r., do dziś nie została uruchomiona 

Na pięć projektów, które dostały najwyższe dotacje w naborze w 2008 r., na razie działa tylko jeden. 

W 2008 r. przedsiębiorcy internetowi po raz pierwszy mogli ubiegać się o dofinansowanie swoich firm w ramach unijnego programu operacyjnego "Innowacyjna gospodarka" (działanie 8.1). Dotacje na e-biznesy spotkały się z ogromnym zainteresowaniem. Do tego stopnia, że w drugiej turze naboru wniosków, jesienią 2009 r., pod urzędami przyjmującymi dokumenty tworzyły się kolejki oczekujących. 

Okazuje się jednak, że popularność dotacji i ilość dofinansowanych projektów nie przekłada się na ich uruchomienie. Portal TwojaEuropa.pl przeanalizował listę 226 biznesów, które otrzymały unijny zastrzyk gotówki. Okazało się, że spośród stu najhojniej dofinansowanych projektów (najwyższa dotacja wyniosła 799 tys. zł), prawie połowa nie rozpoczęła jeszcze działalności. 

Nie działały głównie serwisy z największymi kwotami dofinansowania. Na witrynach internetowych aż 14 spośród pierwszych 25 przedsięwzięć z najwyższą dotacją widniały komunikaty "brak strony" lub "strona w budowie". 

więcej przeczytasz na:]]></description>
		<link>http://www.imperion.pl/pl/aktualnosci/913/</link>
		<pubDate>Fri, 12 Feb 2010 09:00:00</pubDate> </item> 
	<item>
		<title>Dobre imię w portalu społecznościowym</title>
		<description><![CDATA[Użytkownicy Internetu niemal od początku jego istnienia chcą wyraźnie odróżniać się jedni od drugich. Jednym z najpowszechniej stosowanych narzędzi budowania sieciowego "ja" jest nick, czyli unikalny pseudonim używany w danym serwisie. 

Stworzenie własnego nicka wydaje się sprawą błahą. Wystarczy wybrać dowolną nazwę i zarejestrować się w serwisie. Jeśli wybrana nazwa jest zajęta, wybieramy inną. Nicki, czyli pseudonimy używane w Sieci, coraz częściej traktowane są też jak domeny internetowe.

Praktyka pokazuje, że tych kilka znaków może wzbudzać całkiem sporo emocji. Chęć posiadania wyjątkowej i oryginalnej nazwy popycha ludzi do podkradania zajętych nicków lub podszywania się pod sieciowych celebrytów na forach dyskusyjnych. 

Badacze Internetu oraz społeczności funkcjonujących on-line podkreślają, że osoby regularnie udzielające się na forach dyskusyjnych potrafią silnie identyfikować się ze swoim alter ego. Ich stosunek do wybranych nicków nierzadko ma charakter emocjonalny. 

Patricia Wallace, autorka książki "Psychologia Internetu" udowadnia, że pseudonimy, którymi posługujemy się w Sieci, mogą wiele mówić o nas samych.

więcej przeczytasz na:]]></description>
		<link>http://www.imperion.pl/pl/aktualnosci/912/</link>
		<pubDate>Thu, 11 Feb 2010 09:14:00</pubDate> </item> 
	<item>
		<title>Internauci to tradycjonaliści , jeżeli chodzi o radio i TV</title>
		<description><![CDATA[Większość internautów miała kiedykolwiek kontakt z materiałami wideo w sieci, a ponad połowa korzystała z radia internetowego.  

Raport "Audio i wideo w sieci" jest podsumowaniem wyników badania przeprowadzonego w styczniu 2010 roku na grupie 1200 internautów powyżej 14. roku życia. Został on przygotowany przez spółkę badawczą Gemius we współpracy z Grupą RMF i TVP. 

"Komunikacja wielu podmiotów, działających na rynku internetowym, bazuje obecnie na wykorzystaniu materiałów audio i wideo. Wiedza o sposobie konsumpcji tych treści przez użytkowników stanowi podstawę dla firm kierujących swój przekaz marketingowy do określonych grup internautów" - mówi Wojciech Kołacz, Badacz w Zespole Badań Ilościowych, autor raportu "Audio i wideo w sieci". 

Nowe media na fali 

Ponad 80 proc. badanych internautów deklaruje, że miało kiedykolwiek kontakt z materiałami wideo w sieci (z serwisami wideo, telewizją internetową lub telewizją peer-to-peer), a ponad połowa korzystała z radia internetowego. Najbardziej rozpowszechnione są serwisy wideo - skorzystało z nich blisko 3/4 polskich internautów. Co więcej, użytkownicy wszystkich badanych środków przekazu treści audio i wideo w sieci deklarują częstsze korzystanie z nich w przyszłości. 

Telewizja i radio w sieci - za i przeciw 

Z badania wynika, że internauci częściej słuchają radia tradycyjnego niż internetowego - to pierwsze przyciąga regularnie 62 proc. badanych, z kolei online-owe stacje radiowe słuchane są choć raz w tygodniu przez co piątego użytkownika sieci (22 proc.). Liczniejsze grono internautów gromadzi również póki co tradycyjna telewizja - regularnie korzysta z niej 70 proc. użytkowników. Dużo większy odsetek niż w przypadku radia online, bo niemal połowa, deklaruje, że choć raz w tygodniu korzysta z internetowych serwisów wideo.

więcej przeczytasz na:]]></description>
		<link>http://www.imperion.pl/pl/aktualnosci/911/</link>
		<pubDate>Thu, 11 Feb 2010 09:02:00</pubDate> </item> 
	<item>
		<title>Zleceniodawcy projektów internetowych, czasami narzekają na ...</title>
		<description><![CDATA[Niepoprawne działanie zleconej usługi, przekraczanie terminów oraz trudności komunikacyjne - to najczęściej wymieniane przez zleceniodawców projektów internetowych problemy pojawiające się w realizacji oferty. Grupa ds technologii w IAB Polska zbadała doświadczenia i oczekiwania firm zlecających różne projekty on-line.

Celem ankietowego badania przeprowadzonego przez Grupę roboczą ds. technologii IAB Polska było poznanie doświadczeń i wiedzy firm będących zleceniodawcami projektów internetowych, a także próba wychwycenia źródeł najczęstszych nieporozumień pojawiających się w kontaktach z wykonawcami usług. 

Wyniki ankiety pokazały, że nadspodziewanie wielu respondentów brało udział w realizacji złożonych i trwających wiele miesięcy projektów. Prawie 40% ankietowanych było zaangażowanych w projekt trwający ponad 9 miesięcy, a wśród najczęściej realizowanych projektów, obok serwisów WWW, znalazł się e-commerce (41%) oraz aplikacje wewnątrzfirmowe (ok. 24%).

Okazuje się, że największy wpływ na decyzję wyboru dostawcy ma dział marketingu, na co wskazało 52% respondentów. W następnej kolejności wymieniano Zarząd (43%), a w co czwartym przypadku dział IT. Dużą rolę w ostatecznym wyborze zleceniodawcy odgrywają rekomendacje oraz doświadczenia związane z dotychczasową współpracą z firmą.

więcej przeczytasz na:]]></description>
		<link>http://www.imperion.pl/pl/aktualnosci/910/</link>
		<pubDate>Tue, 09 Feb 2010 09:43:00</pubDate> </item> 
	<item>
		<title>Nowe zasady dotacji na e-biznes</title>
		<description><![CDATA[Wiosenne rozdanie unijnych pieniędzy na wsparcie e-biznesu odbędzie się już na nowych zasadach. Nie dobrze napisany wniosek i moment jego złożenia, ale pomysł na działalność zdecydują o przyznaniu dotacji.

Po ostatnich wydarzeniach kiedy składający wnioski o unijne wsparcie na założenie biznesu w sieci stali w gigantycznych kolejkach, Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości uwzględniła zmieniła zasady przyznawania dotacji. "Każdy projekt zostanie oceniony na specjalnych zasadach" - mówi rzecznik PARP Monika Karwat - Bury.

więcej przeczytasz na:]]></description>
		<link>http://www.imperion.pl/pl/aktualnosci/909/</link>
		<pubDate>Tue, 09 Feb 2010 09:35:00</pubDate> </item> 
	<item>
		<title>Jak zarobić na domenach? </title>
		<description><![CDATA[Domena to często najcenniejsza rzecz w internetowym biznesie. Warto wiedzieć, gdzie kupić ją za dobrą cenę i jak uniknąć pośredników, którzy naciągają klientów. Wyjaśniamy także, czy możliwe jest przechwycenie domeny i jak niektórzy uczynili z rynku domen dochodowy biznes.

Atrakcyjna domena może być warta majątek. Adres urlopy.pl został sprzedany za 400 tys. złotych. To jedna z najdroższych domen w historii polskiego Internetu. Tyle przebojowych historii, bo codzienność sprowadza się często do wyboru pomiędzy domenowymi promocjami za przysłowiową złotówkę. Niejedna osoba dziwi się wówczas, dlaczego w jednej firmie ta sama domena kosztuje 1 zł, a w drugiej 59 zł? Wyjaśnijmy, gdzie tkwi haczyk i skąd biorą się różnice w cenach. 

Rodzaje i ceny domen 

Na cenę domeny ma wpływ kilka czynników. Pierwszym jest jej rodzaj. Wyróżniamy domeny globalne, państwowe (zwane też narodowymi, ale jest to mniej ścisłe pojęcie) i regionalne. Popularne domeny globalne, to .com, .net, .org, .biz, .info, .mobi, .eu czy .asia. 

Te domeny może zarejestrować każdy. Natomiast domeny w rodzaju .museum, .aero, .gov, .edu lub .travel zastrzeżone są dla podmiotów działających w określonych branżach. Drugą grupą są domeny państwowe. Tak jak Polska posiada domenę .pl, tak Niemcy domenę .de, a np. Wielka Brytania .co.uk. 

Na ceny domen .pl największy wpływ mają hurtowe ceny oferowane przez NASK, który zarządza polskimi domenami. Oferuje rejestratorom domeny w określonej cenie, a oni dokładają do niej swoją marżę. Hurtowa cena dla rejestracji nowej domeny .pl to w NASK 10 zł netto. Rejestrator może dodać swoją marżę lub zdecydować się na rejestrację domeny po kosztach. 

Bardzo często rejestratorzy oferują takie domeny po bardzo niskiej cenie, np. 1 zł netto lub wręcz za darmo. Cena odnowienia istniejącej domeny .pl to NASK koszt 40 zł netto. Cena u rejestratora może wynosić średnio od 60 do 100 zł netto. Na różnicę w cenach domen ma więc wpływ przyjęta przez firmę marża, a osiągany zysk waha się od 20 do 60 zł netto za każdą odnowioną domenę .pl. 

Niektóre domeny krajowe są wykorzystywane w niestandardowy sposób. Należąca do Tuvalu domena .tv jest powszechnie kojarzona z telewizją. Z kolei wykorzystywana przez radia internetowe domena .fm należy do Mikronezji. Innym rodzajem są domeny regionalne. W Polsce domeny regionalne to m.in. .krakow.pl, .waw.pl, .wroc.pl i dziesiątki innych. 

W najbliższym czasie udostępniona zostanie możliwość tworzenia własnej domeny. Ta usługa przeznaczona będzie raczej dla zamożnych podmiotów i umożliwi powstanie takich domen, jak np. .cocacola, .bmw czy .ibm.

więcej przeczytasz na:]]></description>
		<link>http://www.imperion.pl/pl/aktualnosci/908/</link>
		<pubDate>Mon, 08 Feb 2010 10:12:00</pubDate> </item> 
	<item>
		<title>Aż 53% firm nie ma swojej strony www</title>
		<description><![CDATA[Tylko 47 proc. firm ma własną stronę WWW

Z sieci korzysta ponad 80 proc. firm. Pocztę elektroniczną wykorzystuje w celach biznesowych niewiele mniej, bo 71 proc. Ale tylko co drugie przedsiębiorstwo ma wizytówkę w internecie, a własną stroną może się pochwalić jeszcze mniej. 

To znaczy, że połowa przedsiębiorstw wciąż nie istnieje w internecie, uważa Artur Waliszewski, dyrektor Google Polska.

Na zlecenie jego firmy Millward Brown SMG/KRC badał, jak korzystają z internetu małe i średnie firmy zatrudniające od pracownika do 250 osób.

Z badań wynika, że przedsiębiorcy nie wykorzystują w pełni sieci do zdobywania klientów. Tylko 55 proc. internetowych stron przedsiębiorstw ma bezpośredni formularz kontaktowy, 45 proc. daje możliwość składania rezerwacji lub zamówień. Tylko 18 proc. firm prowadzi swój wirtualny sklep.

więcej przeczytasz na:]]></description>
		<link>http://www.imperion.pl/pl/aktualnosci/907/</link>
		<pubDate>Tue, 13 Oct 2009 12:33:00</pubDate> </item> 
	<item>
		<title>IDC: Dochody z reklam online nadal spadają</title>
		<description><![CDATA[Kryzys ekonomiczny wpływa na poziom planowanych budżetów na reklamę online. Według danych IDC, światowy rynek internetowej reklamy spadł o 5 proc. w drugim kwartale br. w porównaniu z tym samym okresem zeszłego roku. 

Natomiast w drugim kwartale roku ubiegłego, na całym świecie wydano 14,7 miliarda USD na reklamę online. W tym roku kwota ta zmniejszyła się do 13,9 miliarda USD. Jedynym regionem, gdzie sprzedaż reklam nie spadła był rejon Azji-Pacyfiku i Japonia, gdzie zanotowano niewielki wzrost. 

Według IDC, w trzecim i czwartym kwartale br. nadal można spodziewać się spadków wydatków na reklamy online, a wzrost powróci dopiero w roku 2010. 

W samych Stanach Zjednoczonych odnotowano spadek 7 proc., licząc rok do roku. Rynek ten w roku bieżącym oceniany jest na 6,2 miliarda USD w porównaniu z 6,6 miliarda USD w roku ubiegłym.]]></description>
		<link>http://www.imperion.pl/pl/aktualnosci/906/</link>
		<pubDate>Wed, 19 Aug 2009 20:51:00</pubDate> </item> 
	<item>
		<title>Google od KUCHNI (Ciekawe i inspirujące!)</title>
		<description><![CDATA[]]></description>
		<link>http://www.imperion.pl/pl/aktualnosci/905/</link>
		<pubDate>Thu, 06 Aug 2009 07:44:00</pubDate> </item> 
	<item>
		<title>Pragnienia e-przedsiębiorców</title>
		<description><![CDATA[Pozyskiwanie środków finansowych na prowadzenie e-biznesu oraz przygotowywanie biznes planu to tematy szkoleń, w których najchętniej wzięliby udział e-przedsiębiorcy. Takie są wyniki interaktywnej ankiety przeprowadzonej na portalu www.web.gov.pl przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości. 

PARP zapytał przedsiębiorców z jakich bezpłatnych szkoleń dotyczących e-biznesu chcieliby skorzystać. "Na stronie www.web.gov.pl zamieściliśmy ankietę i poprosiliśmy przedsiębiorców o jej wypełnienie. Dzięki temu poznaliśmy ich oczekiwania, co pomoże nam stworzyć system szkoleń, które jeszcze lepiej będą odpowiadały realnym potrzebom e-przedsiębiorców" - mówi Monika Karwat-Bury, rzecznik prasowy Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.

Co nie dziwi, przedsiębiorcy chcą się szkolić, zwłaszcza bezpłatnie. Aż 98% pytanych potwierdziło, że jest zainteresowana darmowymi szkoleniami z zakresu prowadzenia e-biznesu. Wśród najbardziej pożądanych tematów najwięcej, prawie 70% ankietowanych, wyraziło chęć udziału w szkoleniu z pozyskiwania środków finansowych na prowadzenie działalności w sferze e-biznesu oraz z przygotowywania biznes planu dla projektu e-biznesowego.

czytaj dalej na:]]></description>
		<link>http://www.imperion.pl/pl/aktualnosci/904/</link>
		<pubDate>Mon, 13 Jul 2009 09:39:00</pubDate> </item> 
	<item>
		<title>CBOS: jedna trzecia dorosłych Polaków zarejestrowana w serwisach społecznościowych</title>
		<description><![CDATA[Blisko jedna trzecia ogółu dorosłych (30%), czyli blisko dwie trzecie internautów, zarejestrowała się w jakimś portalu społecznościowym - wynika z najnowszego raportu CBOS. Od marca 2008 zanotowano 9-punktowy wzrost liczby użytkowników tych serwisów. Co czwarty internauta poznał kogoś przez internet, 6% zdecydowało się na spotkanie w realu.    

Z najnowszego lipcowego raportu CBOS pt. "Korzystanie z internetu" wynika, że już blisko jedna trzecia dorosłych Polaków posiada konto w serwisie społecznościowym. 

Aktywność w serwisach społecznościowych deklarują przede wszystkim młodsi 
internauci - siedem na dziesieć osób w wieku 18-24 lat oraz połowa osób w przedziale wiekowym 25-34 obecna jest w przynajmniej jednym portalu społecznościowym. 

Spośród starszych respondentów wyraźnie mniej osób zarejestrowało się w portalach społecznościowych, a w grupie mających 65 lat i więcej nie ma tam ich prawie wcale. Jest to niewątpliwie atrakcyjna nisza dla twórców społecznościowych projektów adresowanych do osób starszych. 

Serwisy społecznościowe są atrakcyjnym miejscem w sieci przede dla wykształconych osób - 53% ogółu dorosłych posiadających wyższe wykształcenie deklaruje korzystanie z tego typu serwisów (w grupie mających maturę przyznaje to dwie piąte respondentów). 

Wśród motywów skłaniających do logowania się w społecznościach najcześciej wymieniane są: chęć utrzymywania kontaktów ze znajomymi (56% użytkowników internetu i 27% ogółu dorosłych) i odnawiania starych znajomości (50% internautów i 24% ogółu dorosłych), a także cele rozrywkowe (słuchanie muzyki, oglądaie filmów lub zdjęć, czytanie tekstów), co deklaruje 38% użytkowników sieci i 19% dorosłych.

czytaj dalej na:]]></description>
		<link>http://www.imperion.pl/pl/aktualnosci/903/</link>
		<pubDate>Fri, 10 Jul 2009 08:13:00</pubDate> </item> 
	<item>
		<title>Terminale podnoszą obroty</title>
		<description><![CDATA[Do nowych technologii płatniczych i poszerzania zakresu usług dodatkowych realizowanych za pomocą terminali przekonuje się coraz większa grupa handlowców, gdyż przekłada się to na wymierne korzyści. 

- Jak dowodzą rynkowe badania, posiadanie w sklepie czy kiosku terminala umożliwiającego akceptację karty płatniczej skutkuje wzrostem obrotów - nawet dwukrotnie wzrasta średnia wartość zakupu, znacząco skraca się też średni czas transakcji (z 33,7 sekundy przy użyciu gotówki, do 26,7 sekundy przy użyciu karty), a to ma przełożenie na zadowolenie i lojalność klientów i oczywiście podnosi prestiż punktu sprzedaży.

czytaj dalej na:]]></description>
		<link>http://www.imperion.pl/pl/aktualnosci/902/</link>
		<pubDate>Thu, 09 Jul 2009 08:24:00</pubDate> </item> 
</channel>
</rss>
