<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2" ?>
<rss version="2.0" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
	<title>Imperion.pl - Aktualności</title>
	<description>...</description>
	<link>http://imperion.pl</link>
	<language>pl</language>
	<pubDate>Thu, 17 May 2012 23:33:18</pubDate>
	<lastBuildDate>Thu, 17 May 2012 23:33:18</lastBuildDate>
	<ttl>30</ttl>
	<item>
		<title>e-rolnik coraz bliżej?</title>
		<description><![CDATA[e-rolnik coraz bliżej?

Według badania Agribus 2010 przeprowadzonego przez Martin & Jacob, eksperta rynku rolnego, ponad 70%. gospodarstw rolnych o areale powyżej 15 ha UR posiada dostęp do Internetu. 

Dostępność do sieci powiązana jest z areałem użytków rolnych - w mniejszym stopniu dostęp do sieci deklarują posiadacze najmniejszych badanych gospodarstw (15-19 ha), zaś najwyższy odsetek korzystania z Internetu występuje w grupie obszarowej 100 i więcej ha i wynosi 89%. 

"Coraz większy dostęp do sieci powoduje widoczną zmianę w przyzwyczajeniach rolników w zakresie korzystania z Internetu w celach agrobiznesowych. Jeszcze nie tak dawno, bo w 2003 roku dostęp do Internetu deklarowało 12% gospodarstw, a tylko 6% posiadanie konta e-mail. 

Dynamiczny rozwój Internetu, zresztą nie tylko na wsi, był możliwy dzięki naszej obecności w Unii Europejskiej, co nie zmienna faktu, ze przed nami jeszcze wiele zrobienia" - mówi Andrzej Wojtuń, socjolog zajmujący się badaniem rynku rolnego w firmie Martin & Jacob. 

"Musimy wszakże pamiętać, że wśród krajów europejskich Polska znalazła się w końcówce rankingu pod względem dostępu do Internetu i jakości łączy internetowych." 

Wyniki badania Agribus 2010 pokazują także, że e-rolnik w Internecie poszukuje głównie informacji bezpośrednio przydatnych w prowadzeniu gospodarstwa rolnego: są to przede wszystkim dane o cenach skupu płodów rolnych (52% wskazań), informacje o dotacjach i dopłatach dla rolnictwa (46%) oraz informacje o środkach do produkcji rolnej (43% wskazań). 

"Dla wielu rolników, zwłaszcza tych większych, Intrenet jest główną bazą wiedzy o rolnictwie, Portal, który stworzyłem co miesiąc odwiedza 240 tys. rolników, którzy zaglądają tam po kilka razy w tygodniu i przebywają tam średnio ponad 15 minut " - mówi Jacek Skowroński, rolnik i twórca największego w Polsce portalu doradczo-społecznościowego dla rolników - AgroFoto.pl - "Liczba odwiedzin wzrasta z miesiąca na miesiąc, co pokazuje jak ważny w życiu rolników stał się Internet."
]]></description>
		<link>http://www.imperion.pl/pl/aktualnosci/929/</link>
		<pubDate>Fri, 03 Dec 2010 12:46:00</pubDate> </item> 
	<item>
		<title>Większość produktów naszej młodej branży to totalny bullshit</title>
		<description><![CDATA[Co-working w wersji 2.0. Nowa inicjatywa dla startupów

Większość produktów naszej młodej branży to totalny bullshit - twierdzi Adam Zygadlewicz, jeden z założycieli NetGuru oraz fundacji Polak 2.0. Dlatego też szykuje wsparcie dla startupów. Pod koniec roku ruszy Reaktor, inicjatywa oparta na idei co-workingu, łącząca pasję i specjalistyczną wiedzę "starych wyjadaczy" z luźną atmosferą klubu.

Wspieranie kojarzy się bardziej z projektami, które już są, czyli na przykład z inkubatorami, instytucjami które otrzymały finansowanie z Programu POIG 3.1. Kojarzy się też z inicjatywami prywatnymi opartymi na archetypowym YCombinatorze, jak na przykład Startup School Rafała Agnieszczaka. My natomiast chcemy pójść w kierunku dobrze nam znanym i od wielu lat realizowanym, to jest w kierunku co-workingu, ale zrobić z tego co-working w wersji 2.0.

Nie chcemy robić kolejnego programu stażowego, bo to by nas chyba trochę nudziło, chcemy zrobić coś ciągłego, do czego można "wskoczyć" w dowolnym momencie. To, co planujemy uruchomić to remix tak zwanego "Citizen Space", czyli nieanonimowego co-workingu, z Hacker Space - miejsca gdzie można naprawdę poszaleć z technologiami poza webowymi, z klimatem barcampu, który cechuje się otwartością, wymianą wiedzy i maksymalnie nieformalnym charakterem. 

Mamy rozwiązanie na problem finansowania, sprawiające że nie będzie wymagany żaden finansowy wkład własny, na zasadzie "to jest biuro co-workingowe, stolik kosztuje 400 złotych". Nie chcemy iść w te klimaty, gdyż to się w Polsce nie sprawdziło i większość co-workingów bez szerszej wizji działania upadła. Sama idea stojąca za co-workingiem jest natomiast genialna. W naszym "zamkniętym co-workingu" w Poznaniu powstało już kilka niezależnych firm, kilka projektów, na przykład HumanWay, które zaczęło się od odstąpienia dwóch biurek bardzo zajętym kolegom ewangelizującym na temat znaczenia targetowania behawioralnego.

Chcemy zrobić coś, co ma magiczną atmosferę i przychodzą tam fajni ludzie. Taki bardziej klub, w którym z pomocą innych (ludzi z pasją, celebrytów IT) można realizować własne projekty ale też klub, w którym realizujemy projekty wspólne (np. we współpracy z organizacjami pozarządowymi, społecznością IT spoza Polski). 

Każdy uczestnik będzie mógł do was przyjść, opowiedzieć o swoim pomyśle i poradzić się bardziej doświadczonych osób w biznesie. A jak z finansowaniem projektu?

więcej przeczytasz na:]]></description>
		<link>http://www.imperion.pl/pl/aktualnosci/928/</link>
		<pubDate>Thu, 23 Sep 2010 08:24:00</pubDate> </item> 
	<item>
		<title>Czy zawsze warto mieć reklamę PPC wyżej?</title>
		<description><![CDATA[Z wynikami organicznymi Google jest podobnie, jak z reklamami w tej wyszukiwarce. Pierwotna prawda brzmi - im wyżej, tym lepiej. Aczkolwiek od tej reguły (jak i od każdej) istnieją pewne wyjątki.

Agencja Sembox przeprowadziła analizę wyników osiąganych przez teksty reklamowe stosowane w kampaniach linków sponsorowanych jej klientów. W szczególności zbadana została zależność pomiędzy pozycją reklamy PPC a osiąganym współczynnikiem CTR. Zachowana została oczywiście niezmienność innych parametrów kampanii (szczegóły metodologii pod tekstem). Oto najważniejsze wnioski: 

* Istnieje znacząca zależność między współczynnikiem CTR, a rankingiem reklamy dla tego samego tekstu reklamowego - średni współczynnik CTR dla pozycji 11 osiąga wartość ok. 1% i rośnie, by osiągnąć wartość maksymalną dla pozycji 1 równą ok. 8%. 

* Skuteczność reklam na pozycjach 7 - 9 jest bardzo podobna (waha się w przedziale 1,5 - 2,2%), co można tłumaczyć ich jednakowo małą zauważalnością na tle innych reklam. 

* Efektywność reklam w przedziale pozycji 1 - 6 mocno zależy od rankingu reklamy i widać wyraźne różnice (od 0,5 do aż 2,5%) w skuteczności między poszczególnymi pozycjami linku sponsorowanego.

więcej przeczytasz na:
]]></description>
		<link>http://www.imperion.pl/pl/aktualnosci/927/</link>
		<pubDate>Tue, 03 Aug 2010 07:47:00</pubDate> </item> 
	<item>
		<title>Ryzyko sieci społecznościowych</title>
		<description><![CDATA[Facebook to nie tylko szansa na poprawienie wizerunku, ale też realne zagrożenie firmowych danych i reputacji. 

Strona na Facebooku czy Twitterze może zostać przejęta tak samo jak strona internetowa. Jednak destrukcyjny wpływ na nieświadomych początkowo sytuacji klientów może być znacznie większy. Hakerzy mogą bowiem stworzyć fałszywe profile pracowników w sieciach społecznościowych, takich jak LinkedIn i Facebook. 

A następnie - szybko nawiązując kolejne kontakty - uzyskać w krótkim czasie np. prywatne numery telefonów komórkowych partnerów i klientów firmy, aby w kolejnym etapie nadszarpnąć zaufanie do pracowników, których tożsamość została skradziona, i firmy, która ich zatrudnia. 

Pracownicy bowiem często mogą z lenistwa wykorzystywać na wszystkich serwisach to samo hasło, które w skrajnych przypadkach jest również hasłem do sieci korporacyjnej i konta bankowego. Podekscytowani pracą nad nowymi rozwiązaniami, na których firma buduje konkurencyjność, mogą też zbyt hojnie dzielić się dokonaniami i zdjęciami nowych produktów. 

Mieszanie zaś życia prywatnego z zawodowym jest odrębnym zagadnieniem, tym bardziej, że wiele firm może świadomie lub nieświadomie zachęcać pracowników do rozpowszechniania pozytywnych informacji na temat jej produktów i usług wśród znajomych, czy też wykorzystania własnego wizerunku w promocji firmowych rozwiązań. 

W sieciach społecznościowych obowiązują te same zasady, co w Internecie, czyli m.in. zasada ograniczonego zaufania do podejrzanie wyglądających linków, które mogą czaić się zarówno w wiadomościach wysyłanych przez pseudoznajomych, jak i w aplikacjach. Wielu użytkowników, zwłaszcza mniej doświadczonych, jest tego nieświadomych.

więcej przeczytasz na:]]></description>
		<link>http://www.imperion.pl/pl/aktualnosci/926/</link>
		<pubDate>Mon, 02 Aug 2010 10:03:00</pubDate> </item> 
	<item>
		<title>Konsultant call center jest jak billboard</title>
		<description><![CDATA[Pracownik call i contact center jest "pierwszym uchem i głosem firmy". Musimy pamiętać o podstawowej zasadzie, że nie ma takiej możliwości by drugi raz uzyskać efekt pierwszego wrażenia. 

Dlatego już pierwsze zdanie, jakim call i contact center wita Klienta ma znaczenie dla końcowego efektu zlecenia. Skuteczna praca call center może zaowocować wzrostem sprzedaży danego produktu, a do tego bezpośrednio kształtować wizerunek danej marki. 

Niestety w Polsce to narzędzie jest nadal niewystarczająco eksploatowane, a rynek marketingu nie docenia korzyści, jakie może przynieść skuteczna kampania realizowana przez telemarketerów.


Zakładamy, że popularność call i contact center w Polsce będzie stale wzrastać. Na razie to wciąż nie wykorzystane narzędzie biznesowe, którego wartość należy systematycznie podkreślać. 

Działania call i contact center to przede wszystkim marketing. Jedna z pierwszych informacji, która jest przekazywana na szkoleniach wstępnych przyszłym Konsultantom Call One to, że praca zespołu będzie miała taką samą funkcję, jak billboard, czy też spot reklamowy w telewizji. 

Z tą różnicą, że podczas indywidualnej rozmowy z Klientem rozmówca nie odwróci wzroku, ani też nie wyjdzie do kuchni parzyć herbatę, zatem skuteczność przekazu jest większa. Patrząc z tej perspektywy możemy zobaczyć siłę jednostkowego przekazu kanału call i contact center.


Główną zaletą call center jest fakt, że stanowi ono bezpośredni kanał sprzedaży, którego efekty są w pełni mierzalne. Ponadto jest punktem, w którym jednostkowa interakcja z Klientem może przełożyć się na konkretną sprzedaż.

Więcej przeczytasz na:]]></description>
		<link>http://www.imperion.pl/pl/aktualnosci/925/</link>
		<pubDate>Thu, 29 Jul 2010 07:45:00</pubDate> </item> 
	<item>
		<title>Solaris Gate na NewConnect - fatalny debiut</title>
		<description><![CDATA[Specjalistą od giełdy a szczególnie NewConnect nie jestem ale jeśli jest tak dużo punktów na minusie (dokładnie -63%) jak w przypadku debiutującego Infinity (dla przypomnienia jest to firma związana z rewolucyjnym projektem Piotra Tymochowicza solarisgate.pl) to chyba nic dobrego to nie oznacza.

I chyba nawet czarowanie takimi hasłami jak "Przedsięwzięcie nasze jest skazane na Totalny Sukces na świecie - i już niedługo tak właśnie się stanie." w tej sytuacji nic nie da.

Czytaj więcej na:]]></description>
		<link>http://www.imperion.pl/pl/aktualnosci/924/</link>
		<pubDate>Tue, 13 Jul 2010 09:04:00</pubDate> </item> 
	<item>
		<title>Jak HTML5 zmieni Internet</title>
		<description><![CDATA[Rozwój nowej wersji języka opisu stron WWW - HTML5 - trwa już od sześciu lat. I chociaż piąte wydanie tej specyfikacji nie zastąpi takich technologii sieciowych, jak chociażby Flash, po jej wprowadzeniu Internet w wielu aspektach nie będzie już taki sam. 

O to, jak standard HTML5 może zmienić Sieć, zapytaliśmy Michała Kuzborskiego z agencji interaktywnej Lama Media (agencja zajmuje się przygotowywaniem zróżnicowanych kreacji internetowych; jest także właścicielem, pomysłodawcą i realizatorem portalu studenckiego studente.pl). 

Uproszczenie procesu tworzenia stron WWW 

Michał Kuzborski: Zdefiniowana obsługa błędów w składni html sprawi, że źle stworzone strony będą się wyświetlały tak samo we wszystkich przeglądarkach. Do tej pory przeglądarki (nie licząc Internet Explorera 6 i niższych) wyświetlały z grubsza to samo, jeśli trzymało się ściśle wytycznych W3C (World Wide Web Consortium), ale w przypadku odstępstw zachowywały się różnie. HTML 5 może więc uprościć tworzenie stron o tyle, że będzie można poświęcać mniej czasu na testowanie, bo szybciej zauważy się swoje błędy. 

Zwiększenie bezpieczeństwa użytkownika przeglądającego strony WWW 

Do tej pory do serwisów dopinało się elementy w JavaScript czy Flashu, użytkownicy przyzwyczaili się, że muszą mieć włączoną ich obsługę, aby serwisy WWW działały prawidłowo. Niestety zarówno Flash jak i JavaScript pozwalają na wydobycie od użytkownika informacji o nim. Niektóre mechanizmy wbudowane w HTML5 pozwalają na odejście od tych technologii.

więcej przeczytasz na:]]></description>
		<link>http://www.imperion.pl/pl/aktualnosci/923/</link>
		<pubDate>Wed, 07 Jul 2010 08:35:00</pubDate> </item> 
	<item>
		<title>Sprzedawanie w sieci żywności ma przyszłość</title>
		<description><![CDATA[Internetowe sklepy spożywcze nie narzekają na brak klientów. Prognozy wzrostu rynku zachęcają przedsiębiorców do wchodzenia w ten biznes. Na początku trzeba się jednak liczyć z ogromnymi wydatkami.

Sprzedaż żywności przez internet nie ucierpiała w kryzysie. Wręcz odwrotnie, sklepy działające w sieci odnotowały w zeszłym roku dwucyfrowe wzrosty obrotów. W tym roku spodziewany jest dalszy wzrost sprzedaży, który według optymistycznych prognoz może przekroczyć 30 proc. Cały rynek jest wart ponad 200 mln zł. W ciągu najbliższych pięciu lat oczekiwane jest wręcz potrojenie jego wartości. To zachęca przedsiębiorców do inwestowania w internetowe sklepy spożywcze.
Konkurencja rośnie

Spółka Free, która zadebiutowała na polskim rynku, otwierając pod koniec 2009 roku market z żywnością w warszawskiej galerii Europlex, na wiosnę tego roku ruszyła z internetowymi delikatesami z żywnością ekologiczną. Niebawem mają też ruszyć e-delikatesy sieci Paleo. Firma ma w planach otwarcie trzech wirtualnych marketów zlokalizowanych na bazie stacjonarnych sklepów w Wieliczce, Proszowicach i Kazimierzy.

O dobrej koniunkturze na rynku zapewniają też istniejące już od dłuższego czasu spożywcze sklepy internetowe. Fresco.pl przyznaje, że liczba klientów sięga w nim już 450 dziennie, a A.pl przyznaje się do ponad 100 dziennie.

Jak wynika z raportu E-handel Polska 2009, przygotowanego przez Sklepy24.pl, w ciągu ostatnich dwóch lat liczba sklepów delikatesowych działających w sieci zwiększyła się o 74 proc. Obecnie klienci mogą robić zakupy w 200 internetowych marketach. To wciąż mało, biorąc pod uwagę rosnące potrzeby konsumentów, którzy chcą już nie tylko tanio, ale i szybko robić codzienne zakupy.

więcej przeczytasz na:]]></description>
		<link>http://www.imperion.pl/pl/aktualnosci/922/</link>
		<pubDate>Mon, 31 May 2010 07:47:00</pubDate> </item> 
	<item>
		<title>Ile wart jest polski e-handel?</title>
		<description><![CDATA[W 2009 roku na zakupy internetowe Polacy wydali 13,43 miliarda złotych, ale wzrost rynku nie był już tak spektakularny jak w latach ubiegłych - wynika z danych SMB.

Grupa robocza e-commerce Stowarzyszenia Marketingu Bezpośredniego przygotowała kolejny raport podsumowujący stan branży e-commerce w Polsce. 

Rok 2009 r. był kolejnym z rzędy, gdy rynek e-handlu zwiększył swoją wartość. W 2009 roku na zakupy internetowe Polacy wydali 13,43 miliarda złotych. Oznacza to wzrost o 22% w stosunku do roku poprzedniego. 

Jak co roku największy udział w wartości rynku miały transakcje dokonywane za pośrednictwem aukcji internetowych (zarówno C2C jak i B2C). Wartość sprzedaży na aukcjach wyniosła 8,1 mld zł, co stanowi ponad 60 procent rynku e-commerce. Za pośrednictwem sklepów internetowych (B2C) wydanych na zakupy online zostało niemal 40 procent pieniędzy, czyli 5,3 mld zł. 

Wzrost rok do roku w obrotach aukcji był wyższy niż w przypadku sklepów.

Więcej przeczytasz na:]]></description>
		<link>http://www.imperion.pl/pl/aktualnosci/921/</link>
		<pubDate>Mon, 24 May 2010 09:07:00</pubDate> </item> 
	<item>
		<title>Jak długo Polacy korzystają z internetu?</title>
		<description><![CDATA[Polacy równie dużo czasu spędzają w internecie zarówno w dni powszednie, jak i weekendy - wynika z badania Ipsos. Natomiast z sieci w ogólne nie korzysta ponad połowa osób w wieku 50 lat lub więcej.

Od poniedziałku do piątku ponad jedna trzecia Polaków spędza w internecie najwyżej dwie godziny dziennie, a tylko 10 proc. - co najmniej cztery godziny. W weekendy czas korzystania z sieci nieco się wydłuża - 15 proc. osób spędza w mniej cztery godziny lub więcej. 

Co ciekawe, korzystanie z internetu deklaruje więcej mężczyzn niż kobiet. Wśród osób do 30. roku życia w sieci nie surfuje najwyżej 20 proc., natomiast wśród ludzi mających 50 lat lub więcej - co najmniej połowa.

więcej przeczytasz na:]]></description>
		<link>http://www.imperion.pl/pl/aktualnosci/920/</link>
		<pubDate>Wed, 19 May 2010 08:39:00</pubDate> </item> 
	<item>
		<title>Badania: social media coraz ważniejsze dla biznesu</title>
		<description><![CDATA[W badaniu przeprowadzonym przez Eurocom Worldwide prawie połowa firm zadeklarowała zwiększenie budżetów na social media w najbliższym roku.

Według badania Eurocom Worldwide Survey obecnie jedynie ponad jedna trzecia badanych firm (35 proc.) posiada swój profil na portalu Facebook, natomiast niemal jedna czwarta swój kanał na portalu YouTube. 

Badanie wykazało także, że tylko ponad jedna trzecia firm (37 proc.), które wzięły udział w Eurocom Worldwide Survey prowadzi blogi korporacyjne. W porównaniu z poprzednim rokiem, wynik ten jest lepszy zaledwie o cztery proc. (33 proc. w roku 2009). 

Zwiększenie budżetów przeznaczonych na działania związane z mediami społecznościowymi na przestrzeni kolejnych dwunastu miesięcy zadeklarowali przedstawiciele niemal połowy badanych firm.

Blogi: mieszane uczucia 

Ankietowani jako główny powód nie wykorzystywania blogów jako narzędzi komunikacyjnych wskazywali konieczność zbyt dużego zaangażowania czasowego w prowadzenie bloga (39 proc. respondentów). Niemal jedna trzecia z nich (32 proc.) stwierdziła, iż nie widzą w blogowaniu żadnych profitów dla ich korporacji.

więcej przeczytasz na:]]></description>
		<link>http://www.imperion.pl/pl/aktualnosci/919/</link>
		<pubDate>Tue, 18 May 2010 10:03:00</pubDate> </item> 
	<item>
		<title>Jak firma powinna zaistnieć na Facebook-u</title>
		<description><![CDATA[Silnym markom nie zagrozi nawet najdziwniej prowadzony profil, ale słabsze muszą oduczyć się popełniania szkolnych błędów. 

Facebook i inne portale społecznościowe są naturalnym środowiskiem dla organizacji angażujących ludzi w swoją działalność - wszelkiego typu stowarzyszeń, instytucji organizujących cykliczne czy jednorazowe wydarzenia z udziałem publiczności, jednorazowych i długofalowych akcji społecznych. 

Sprzyjają firmom, których produkty wzbudzają entuzjazm użytkowników i stają się elementem kreowania własnego wizerunku, statusu, przynależności do określonej grupy społecznej. Mogą to być zarówno urządzenia elektroniczne, elementy ubioru, maszyny ogrodowe, sprzęt umożliwiający uprawianie jakiegoś interesującego hobby, jak i strumienie informacji czy wydarzeń kulturalnych.

Innymi słowy, tam gdzie produkt wiąże się z tożsamością użytkownika, tam Facebook może stać się użytecznym narzędziem w ręku producenta. Wiele firm zupełnie sobie jednak nie radzi z budowaniem własnego profilu na tej niezwykle popularnej platformie społecznościowej. 

Aktywność typowej firmy rozpoczynającej działalność na Facebook-u ma charakter spazmatyczny: kilkanaście wpisów w ciągu pierwszych dwóch tygodni, a potem miesiące martwej ciszy. Ponowne ożywienie, zalew zdjęć i materiałów wideo... i znów cisza. Firmy, które ten etap mają już za sobą, starają się zamieszczać posty co kilka dni, ale tylko niektóre są w stanie wyjść poza kopiowanie materiałów ze swojej strony WWW.

więcej przeczytasz na:]]></description>
		<link>http://www.imperion.pl/pl/aktualnosci/918/</link>
		<pubDate>Tue, 18 May 2010 10:00:00</pubDate> </item> 
	<item>
		<title>Internet Explorer przełamał kolejną granicę (spada i dobrze)</title>
		<description><![CDATA["No i stało się - Internet Explorer przełamał kolejną psychologiczną barierę, spadając po raz pierwszy poniżej 30 procent udziału w polskim rynku, z 30,07 na 29,11%"

Mogę powiedzieć tylko tak - Yes, yes, yes!

Więcej na:]]></description>
		<link>http://www.imperion.pl/pl/aktualnosci/917/</link>
		<pubDate>Fri, 16 Apr 2010 10:13:00</pubDate> </item> 
	<item>
		<title>Internet Standard prezentuje raport "adStandard 2010"</title>
		<description><![CDATA[Wartość polskiego rynku reklamy online, omówienie najważniejszych formatów reklamowych i modeli rozliczeń, wskaźniki efektywności reklamy graficznej, a także przegląd polskich sieci reklamowych i wydawców internetowych oraz badanie ich cenników - te i inne informacje znajdą Państwo w nowej publikacji serwisu Internet Standard. 

Zapraszamy do pobierania raportu!  

adStandard 2010 to pierwsza edycja raportu o polskim rynku reklamy internetowej, przygotowanego przez redakcję serwisu Internet Standard. Nasza publikacja to cenne źródło informacji dla: 

- osób przygotowujących strategię marketingową różnych produktów i usług 
- pracowników domów mediowych, sieci reklamowych, agencji interaktywnych 
- osób decydujących o internetowych budżetach reklamowych 
- plannerów i sprzedawców interaktywnych kampanii reklamowych 
- twórców nowych rozwiązań reklamowych, kreacji i produktów 
- wydawców i właścicieli serwisów internetowych 
- osób zajmujących się badaniami internetu 


Raport adStandard 2010 składa się z sześciu części. W pierwszym rozdziale prezentujemy najświeższe dane dotyczące obrotów rynku reklamy internetowej w Polsce i na świecie. Według badań domu mediowego ZenithOptimedia łączne wydatki reklamowe na świecie osiągnęły w 2009 r. wartość 443 mld USD, z czego 49,4 mld USD przeznaczono na reklamę online. 

Nie ma jeszcze aktualnych danych dla rynku europejskiego. IAB Europe i PricewaterhouseCoopers oszacowały jego wartość na 12,9 mld euro w 2008 r. i prognozowały wzrost o 2,2% w roku ubiegłym. Niska dynamika wzrostu to skutek spowolnienia gospodarczego, które na szczęście nie miało zbyt dużego wpływu na polską branżę reklamy online. 

Jak wynika z badania AdEx prowadzonego przez IAB Polska i PwC, w pierwszych trzech kwartałach 2009 r. obroty krajowego rynku reklamy internetowej wyniosły 975 mln zł. Jeśli dynamika wzrostu w czwartym kwartale była podobna jak w pierwszych trzech, łączne wydatki na reklamę w sieci w ub.r. mogły się zbliżyć do 1,4 mld zł.

więcej przeczytasz na:]]></description>
		<link>http://www.imperion.pl/pl/aktualnosci/916/</link>
		<pubDate>Fri, 26 Feb 2010 09:59:00</pubDate> </item> 
	<item>
		<title>Ponad 5 mld złotych wydaliśmy w e-sklepach</title>
		<description><![CDATA[Sprzedaż elektroniki w zeszłym roku spadała. Ale nie w Internecie, gdzie obroty skoczyły o ponad 6 procent

Najchętniej kupujemy w nich elektronikę. Jednak zyskują także kolejne kategorie, a rynek ma przed sobą dobre perspektywy.

Ubiegły rok był dla producentów i sprzedawców elektroniki użytkowej tragiczny. W ciągu 11 miesięcy rynek skurczył się o prawie 10 proc. Sprzedaż AGD zmniejszyła się o 2,1 proc. Ale nie wszędzie. Handel internetowy miał się zadziwiająco dobrze. 

Według najnowszej prognozy firmy Euromonitor International obroty w sieci skoczyły o ponad 6 proc., do 5,1 mld zł. W tym roku ma być jeszcze lepiej - analitycy prognozują na 2010 r. wzrost o 8 proc., do 5,5 mld zł, i aż o 74 proc., do 8,9 mld zł, w 2014 roku. 

Jedna czwarta tych obrotów przypada obecnie na sprzęt RTV i AGD. W czołówce są także kosmetyki, zabawki oraz multimedia i książki. 

- Jak wynika z naszych badań, ponad połowa polskich konsumentów porównuje ceny w Internecie przed dokonaniem zakupu, a co piąta osoba decyduje się na zakup w sieci -  mówi Magdalena Jończak, starszy analityk z Deloitte.

Dobrą passę internetowego handlu potwierdzają sklepy, które zaczynają się chwalić wynikami. Obroty Empik.com wzrosły w porównaniu z 2008 r. o 50 proc., liczba zamówień zaś zwiększyła się o 90 proc. - Najbardziej wzrosła sprzedaż gier - o 80 proc., filmów skoczyła o 60 proc., książek o 50 proc., a muzyki o 30 proc. - mówi Monika Marianowicz, rzecznik sieci Empik.

więcej przeczytasz na:]]></description>
		<link>http://www.imperion.pl/pl/aktualnosci/915/</link>
		<pubDate>Fri, 26 Feb 2010 09:54:00</pubDate> </item> 
</channel>
</rss>

